może tu
    • 12 PAŹ 26
    Opowieści o górach. Spotkanie z himalaistą Krzysztofem Wielickim

    Opowieści o górach. Spotkanie z himalaistą Krzysztofem Wielickim

    8 października 2026 roku w Centrum Dydaktyczno-Badawczym Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Szczecińskiego odbyło się spotkanie z Krzysztofem Wielickim – wspinaczem, taternikiem, alpinistą i himalaistą. Licznie przybyli na nie pasjonaci gór.

     

    Krzysztof Wielicki zdobywał umiejętności pod okiem m.in. Wandy Rutkiewicz. To piąty człowiek na świecie, który ma na koncie czternaście ośmiotysięczników, czyli koronę Himalajów i Karakorum. Trzy ze szczytów gór najwyższych zdobył jako pierwszy człowiek podczas zimowych wejść. 17 lutego 1980 roku Krzysztof Wielicki z Leszkiem Cichym – jako członkowie narodowej wyprawy pod kierownictwem Andrzeja Zawady – dokonali pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest. Był to początek polskich sukcesów zimowych w Himalajach. Zimowe wejścia na Kanczendzongę i Lhotse uczyniły Krzysztofa Wielickiego ich pierwszym zimowym zdobywcą. To himalaista, który zapisał się w historii samotnych wejść na Broad Peak, Daulagiri, Sziszapangmę, Gaszerbrum II, a solową wspinaczkę na Nanga Parbat z podszczytowych łąk śledzili pakistańscy pasterze – jedyni świadkowie tego wyczynu. To właśnie to wejście Krzysztof Wielicki uznaje za najważniejsze. Był sam, bez kontaktu z bazą, w której miałby wsparcie. Znaleziony na szczycie złoty hak stał się jego największym trofeum i dowodem, że dotarł tam, gdzie nie wszystkim udało się dotrzeć.

     

     

    Podczas spotkania w Uniwersytecie Szczecińskim licznie zebrani uczestnicy mogli posłuchać opowieści z wypraw wysokogórskich, jak również zobaczyć zdjęcia i nagrania prezentujące himalaistów, ich codzienność w bazach, a także zdobywanie szczytów. Nie zabrakło też pytań o pielęgnowanie pasji, o to, co jest najważniejsze podczas wspinaczki, o rodzinę, o bezpieczeństwo oraz ryzyko i związane z nim tragedie w górach wysokich.

     

     

    Doświadczenie jest ważne w każdym zawodzie, a w górach dochodzi jeszcze bezpieczeństwo. Dlatego w Himalaje pojechałem dopiero po 8 latach od rozpoczęcia przygody ze wspinaczką. Zasada jest prosta, nie tylko we wspinaczce, ale i w życiu: nie chodzić na skróty, dochodzić do wszystkiego etapami. Porażki też nas budują, jednak nie należy tracić wiary w siebie, tylko próbować dalej – zachęcał młode osoby Krzysztof Wielicki.

     

    Na pytanie, co się liczy w wyprawach najbardziej, odpowiedział:

     

    Alpinizm to nie tylko góry i wspinanie – to człowiek, a przede wszystkim przyjaźń. Jesteśmy istotami stadnymi, dlatego na wyprawy zawsze jeździłem z zespołem. W partnerstwie nie chodzi jedynie o wsparcie fizyczne czy materialne. Ważne jest również wsparcie psychiczne. Dobrze, jak jest ktoś, kto potrafi w nas zasiać wątpliwość, bo człowiek będący sam myśli czasem nieracjonalnie, a za te nieracjonalne decyzje płaci się najwyższą cenę. Proszę mi wierzyć, nikt nie jedzie w góry, by umrzeć. Każdy wierzy, że wróci – podsumował himalaista.

     

    Zaznaczył, że miłość do gór to tak silna pasja, że mimo niebezpieczeństw nie jest w stanie zatrzymać człowieka w domu. Warto więc mieć przy sobie bliskich, którzy to potrafią zrozumieć i okażą wsparcie.

     

     

    Za wybitne osiągnięcia Krzysztof Wielicki został wyróżniony wieloma prestiżowymi nagrodami. Otrzymał między innymi Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski za zasługi dla polskiego taternictwa i alpinizmu, Nagrodę Księżnej Asturii w dziedzinie sportu – nazywaną często „hiszpańskim Noblem”, Złoty Czekan, Super Kolosa za całokształt osiągnięć wspinaczkowych, a w 2001 roku został członkiem The Explorers Club.

     

     

Accessibility Toolbar